Przejdź do treści

· zaktualizowany

Kreatyna. Czy warto ją brać, ile i jak długo?

Kreatyna to według mnie najlepszy suplement, jaki możesz kupić, jeśli trenujesz siłowo. Jest najlepiej przebadana, działa, kosztuje niewiele i nie trzeba przy niej niczego kombinować.

Poniżej wszystko, co warto wiedzieć, zanim ją kupisz. Bez cykli, bez ładowania i bez dopłacania za nazwę.

Co kreatyna realnie daje

Kreatyna zwiększa zapas szybkiej energii w mięśniach, czyli tej, z której korzystasz przy krótkim, ciężkim wysiłku. Na siłowni wygląda to bardzo przyziemnie. W serii wchodzi jedno, czasem dwa powtórzenia więcej.

Efekt jest niewielki, ale prawdziwy. W skali tygodni te dodatkowe powtórzenia przekładają się na więcej przepracowanego ciężaru, a w skali miesięcy na więcej siły i więcej zbudowanych mięśni.

Czego kreatyna nie zrobi? Nie spali tłuszczu, nie zbuduje mięśni za Ciebie i nie zastąpi planu. Bez treningu, w którym ciężar regularnie idzie w górę, to jest po prostu proszek w szafce.

Monohydrat czy jabłczan?

Monohydrat. Jabłczan i inne „nowocześniejsze" formy nie dają nic więcej, za to kosztują więcej. Jabłczan to oczywiście nadal lepszy wybór niż brak kreatyny - ale nie najlepszy.

W praktyce bierzesz najtańszą kreatynę z napisem „monohydrat" od sprawdzonego producenta.

Ile i kiedy ją brać

  • 3-5 g dziennie. Codziennie, także w dni bez treningu.
  • Bez fazy ładowania. Nie musisz zaczynać od 20 g dziennie. Przy 3-5 g mięśnie wysycą się po mniej więcej trzech, czterech tygodniach i tak już zostanie.
  • O dowolnej porze. Przed treningiem, po treningu, do śniadania - nie ma to większego znaczenia. Liczy się to, żeby brać ją codziennie. Najłatwiej podpiąć ją pod coś, co i tak robisz każdego dnia, na przykład pod poranną kawę.
  • Bez cykli. Nie ma powodu robić przerw, „żeby organizm się nie przyzwyczaił". Możesz ją brać tak długo, jak trenujesz. Kiedy przestaniesz ją brać, zapas w mięśniach po kilku tygodniach wróci do punktu wyjścia, a razem z nim zniknie ta odrobina dodatkowej siły.

Woda? Pij normalnie, tak jak przy każdym treningu. Kreatyna nie wymaga litrów ponad normę.

Skąd kilogram więcej na wadze

W pierwszych tygodniach waga może pójść w górę o 1-2 kg. To woda zgromadzona w mięśniach. Kreatyna ściąga wodę do komórek mięśniowych i to jest część tego, jak działa.

Piszę o tym wprost, bo co jakiś czas ktoś odstawia kreatynę w panice po tygodniu, patrząc na wagę. Jeśli jesteś na redukcji, przez pierwszy miesiąc oceniaj postępy po obwodach i zdjęciach, a nie po samej wadze. Dlaczego sama waga potrafi tak mylić, rozpisałem osobno.

Te 1-2 kg mają realne znaczenie tylko tam, gdzie liczy się każdy kilogram, na przykład w sportach z kategoriami wagowymi. Tam start z kreatyną warto zgrać z kalendarzem zawodów.

Czy kreatyna jest bezpieczna?

U zdrowych dorosłych, w dawce 3-5 g dziennie - tak. To jeden z najlepiej przebadanych suplementów w ogóle. Są jednak sytuacje, w których najpierw rozmawiasz z lekarzem, a dopiero potem kupujesz:

  • chorujesz przewlekle, zwłaszcza na nerki, wątrobę albo tarczycę,
  • bierzesz na stałe jakiekolwiek leki,
  • jesteś w ciąży albo karmisz piersią.

A jeśli po rozpoczęciu coś Cię zaniepokoi - odstaw ją i skontaktuj się z lekarzem.

I rzecz, o której mało kto mówi. Kreatyna może podnieść wynik kreatyniny w badaniu krwi. Nie musi to oznaczać żadnego problemu z nerkami, ale lekarz powinien wiedzieć, że ją bierzesz, żeby dobrze odczytać wynik. Idziesz na badania - powiedz o tym od razu.

Najczęstsze pytania

Czy kreatyna jest dla kobiet? Tak, na tych samych zasadach co u mężczyzn. Nie „zrobi Ci dużych mięśni" - na to potrzeba lat treningu i jedzenia na nadwyżce kalorii. Robi to samo co u większości osób. Daje trochę więcej powtórzeń i trochę szybszy progres.

Czy to suplement dla początkujących? Nie na pierwsze tygodnie. Na starcie ważniejsze są technika, regularność i sen. Kreatyna ma sens, kiedy trenujesz regularnie, a ciężary idą w górę. Wtedy dokłada kilka procent do dobrze ułożonego treningu - do chaotycznego nie dołoży nic.

Czy mogę ją brać na redukcji? Możesz. Pomaga utrzymać siłę przy deficycie kalorii, a siła, która nie spada na redukcji, to dobry znak, że nie tracisz mięśni. Pamiętaj tylko, że na starcie może dojść 1-2 kg wody.

Proszek czy kapsułki? Obojętne. Proszek jest tańszy, kapsułki wygodniejsze. Sprawdź tylko dawkę na opakowaniu - 5 g to zwykle kilka kapsułek naraz.

Z czym ją brać? Z czym chcesz, na przykład z wodą, w shake'u albo w jogurcie. Nie potrzebujesz do niej soku ani cukru.

Kreatyna to dodatek, nie fundament

U moich podopiecznych kreatyna to pierwszy suplement, o którym rozmawiamy - kiedy podstawy już działają. Resztę dobieramy po wywiadzie, a to, co wymaga badań, omawiasz z lekarzem. Nic nie trafia do planu dlatego, że akurat jest modne. Suplement zawsze jest dodatkiem - fundamentem zostaje jedzenie, a od czego je zacząć, rozpisałem w tekście o zbilansowanej diecie.

Przeczytaj też

Podeślij ten wpis dalej

Podobał Ci się ten wpis? Sprawdź, czy mogę pomóc też Tobie - zacznijmy od krótkiej rozmowy o Twoim celu.

Umów konsultację (15-20 min)

Konkrety na Twoją skrzynkę

Zapisz się, a na start wyślę Ci bezpłatny poradnik. Potem - praktyczne wskazówki o treningu, jedzeniu i budowaniu nawyków, bez spamu i zawracania Ci gitary.

Zapisując się, zgadzasz się na otrzymywanie ode mnie newslettera z materiałami o treningu i żywieniu. Administratorem danych jest Bartosz Stępień, Twój Trener Personalny - Bartosz Stępień, NIP 7963010384. Rezygnacja jednym kliknięciem w każdej wiadomości. Szczegóły w polityce prywatności.