Piwo od setek lat, jeśli nawet nie dłużej, wdarły się do naszej codzienności na całym świecie (nawet w Radomiu!). Jest z nami do dzisiaj, co świadczy o tym, że jego fenomen nie był chwilowy i społeczeństwo go po prostu lubi i potrzebuje. Nie ma chyba lepszego momentu na ponowne pochylenie się nad jego tematem niż okres wiosenny – czas, w którym z radością rezygnujemy nie tylko z grubych ubrań, ale i ciężkich założeń dietetycznych, kosztem imprez, spotkań ze znajomymi i klasycznym grillkiem, z czego Twój trener personalny nie zawsze jest zadowolony.
Picie piwa kontra abstynencja
Znasz na pewno jakiegoś abstynenta. To osoba, która nie pije alkoholu i z reguły dba o swoje zdrowie. Są to osoby tak naprawdę w każdym wieku. Sama abstynencja oczywiście nie zapewnia zdrowia, jej głównym celem jest poprawa kilku z jego elementów, jak np. lepsza wydolność na treningach. Rezygnacja z alkoholu pozytywnie wpływa także na samopoczucie na co dzień. Oczywiście całkowita rezygnacja z alkoholu to ostateczny krok, który nie musi być koniecznością. Złotym środkiem jest spożywanie go od czasu do czasu, przy szczególnych okazjach oraz rezygnacja z niego właśnie w sytuacjach codziennych, typu oglądanie meczu. Ten sposób pełni 
Produkty te różnią się od piwa także zapachem. Jest przyjemniejszy. To sprawia, że osoby wokół Ciebie wręcz będą zadowolone i nie będą czuły tego, że pijesz piwo. Jeśli więc zależy Ci na wywarciu dobrego wrażenia to propozycje idealne dla Ciebie.
Dla kogo alternatywy dla piwa?
Alternatywy dla piwa oczywiście nie muszą być dla każdego. Jeśli zauważyłeś, lub ktoś w Twoim otoczeniu (żona, córka, matka lub nawet Twój trener personalny) zwraca Ci na to uwagę, że za często spożywasz alkohol i wpływa on niekorzystnie na Twoje relacje z innymi lub Twoje zdrowie, to dopiero wtedy warto rozważyć odstawienie go na bok. W takim przypadku napoje bezalkoholowe można zastosować jako przymeczowy atrybut. Posiadacze większej ilości tkanki tłuszczowej także mogą czuć się nieco zaskoczeni.
1. Piwo bezalkoholowe
To musiało się tu pojawić i wcale nie jest zaskoczeniem. Nie będę rozwijał tego tematu, bo byłoby to lanie wody. Jedynie na koniec mała porada. Jeśli nigdy jeszcze nie piłeś piwa bezalkoholowego albo ten, który kupiłeś, z jakiegoś powodu Ci nie odpowiada, wypróbuj kilka innych marek. Tak, jak z innymi produktami czy przedmiotami, propozycje od różnych marek różnią się smakiem i składem. Jedne bardziej nastawione są na 
2. Energetyki zero
Poza piwem i piwem bezalkoholowym w sklepach znajdziemy także energetyki zero. Warto wiedzieć, czym różnią się one od tych klasycznych.
Energetyki zero dedykowane są głównie osobom, które niekoniecznie chcą spożywać cukier. Napoje w tej wersji nie zawierają kalorii, ich głównym celem jest dostarczenie kofeiny i dobrego smaku. Mają różne warianty smakowe i każdy jest w stanie znaleźć coś dla siebie.
Potoczne „Red Bulle” lepiej radzą sobie również z nadmiernym apetytem (dzięki dostarczanej kofeinie), a dodatkowo podnoszą spontaniczną aktywność w ciągu dnia.
Energetyki zero są dedykowane osobom, którym spożycie kofeiny nie pogarsza jakości snu. Mecze z reguły ogląda się w godzinach wieczornych, co sprawia, że dostarczenie do organizmu kofeiny będzie kolidowało z porą pójścia spać. Nie każdemu uniemożliwi to zasypianie, więc najlepiej będzie samemu to sprawdzić na sobie.
3. Soki 100%
Na koniec zostawiłem sobie soki 100%. Spożywanie ich warto skonsultować z Twoim trenerem personalnym lub dietetykiem. Jeśli potrzebujesz kogoś takiego na terenie Radomia i okolic – chętnie służę pomocą. Jeśli nie to warto przemyśleć jakąś współpracę z kimś z Twojej okolicy lub zdalnie. Czemu to tak istotne? Soki 100% zawierają całkiem sporo kalorii i może okazać się, że mimo tego, że są zdrowe to wcale nie okażą się korzystne na przykład podczas redukcji. Mimo wszystko są smaczne, dostarczają mnóstwo witamin i zdecydowanie polecam z nich korzystać, choć oczywiście z umiarem.

